logo Rzeczy które mają znaczenie, Podaj.to dalej!

Kiedy rodzice zidentyfikowali ciało syna w kostnicy doznali szoku! Tego nie mogli się spodziewać!

Amerykański żołnierz wrócił z misji w Korei i wylądował w Los Angeles. Natychmiast zadzwonił do rodziców, że wraca do domu. -Mamo, tato, wracam do domu. Muszę jednak prosić was o przysługę. Chcę zabrać ze sobą przyjaciela. Rodzice z radością zgodzili się na przyjęcie gościa.

-Jest coś o czym powinniście wiedzieć kontynuował syn -Mój kolega w walce stracił rękę i nogę. Nie ma dokąd pójść. Chcę, żeby został z nami. Niestety rodzice żołnierza nie zgodzili się tylko zaoferowali pomoc w znalezieniu domu dla kolegi syna. Jednak weteran nie ustępował -Nie, mamo i tato. Chcę, żeby zamieszkał z nami. - powiedział zanim się rozłączył.

Jeśli podobał Ci się ten artykuł , podziel się nim! Udostępnij na Facebooku

Od tamtego telefonu chłopak nie odzywał się od rodziców. Dzień później dostali telefon z kostnicy. Ich syn rzucił się z budynku i zmarł. Wypadek uznano za samobójstwo. Zaszokowani rodzice natychmiast polecieli do LA, żeby zidentyfikować ciało syna. Od razu poznali jego twarz jednak po chwili zauważyli, że ciału brakowało ręki i nogi. Wtedy ich olśniło... Nie było żadnego kolegi, syn przez cały czas mówił o sobie.

Ta tragiczna historia nie tylko porusza, ale też zawiera bardzo ważną naukę. Wygląd w dzisiejszych czasach ma zbyt duże znaczenie. To czy ktoś jest przystojny czy niepełnosprawny określa jak inni go postrzegają.

Kiedy wypadek, wiek czy choroba zmieniają człowieka ciężko mu się z tym pogodzić. Szczególnie, że czuje też zmianę w tym jak traktują go inni ludzie. Potrzebujemy wtedy bezwarunkowej miłości i wsparcia - zwłaszcza od najbliższych. Zawsze powinniśmy akceptować innych niezależnie od tego czym się od nas różnią. Czy jest to niepełnosprawność, kolor skóry czy choroba. Udostępnijcie to dalej!

TERAZ UDOSTĘPNIANE

× Polub Podaj.to na Facebooku Już polubiłem
×

Dodajemy ciekawe artykuły codziennie.

Polub nas na Facebooku