logo Rzeczy które mają znaczenie, Podaj.to dalej!

Nie, to nie są ślady po cięciu się, nie podrapało go dzikie zwierzę ani nic z tych rzeczy. Ty też masz w domu to, co zrobiło mu krzywdę.

16-letni Bradley Willoughby z australijskiego Queensland jest wielkim fanem sportów ekstremalnych, a jego największą pasją są motocykle. Chłopak często ćwiczy na rampie na farmie swoich rodziców - nic nie sprawia mu takiej radości, jak skoki motocyklowe.

Po ostatnim wypadku, który prawie skończył z jego życiem, Bradley wie już, czego nie zabierać na treningi...

Bradley ma jeden zwyczaj (choć chyba powinniśmy napisać, że miał jeden zwyczaj, bo raczej tego nie powtórzy). Jeżdżąc na motocyklu zawsze słuchał muzyki ze swojego telefonu komórkowego. Tym razem nastolatek miał pecha i stracił kontrolę nad pojazdem. Utknął w ogrodzeniu z drutu kolczastego łamiąc nogę. Drut powbijał mu się w brzuch zadając przerażające rany, jednak to nie to było najgorsze...

Jeśli podobał Ci się ten artykuł , podziel się nim! Udostępnij na Facebooku

Przez słuchawki chłopak prawie stracił głowę... dosłownie! W czasie wypadku słuchawki zaplątały się w ogrodzenie, a ich drugi koniec wciąż tkwił pod kaskiem. Siła uderzenia była tak duża, że cieniutkie sznurki zadziałały jak gilotyna...

Na szczęście rodzice Bradleya byli na miejscu i od razu wezwali karetkę. A teraz zarówno oni, jak i sam poszkodowany, ostrzegają przed słuchaniem muzyki w czasie jazdy na motorze. Nie chodzi tylko o to, że nie usłyszymy niebezpieczeństwa. W razie wypadku zwykłe słuchawki zamieniają się w śmiertelne zagrożenie życia, czego przykładem jest historia Bradleya.

Czytaj dalej

TERAZ UDOSTĘPNIANE

× Polub Podaj.to na Facebooku Już polubiłem
×

Dodajemy ciekawe artykuły codziennie.

Polub nas na Facebooku