Kate Winslet to jedna z ofiar przemocy w szkole. Teraz rozprawiła się z dziewczyną, która najbardziej ją prześladowała... I to w jakim stylu!
Chyba każdy wie, kim jest Kate Winslet. 41-letnia Angielka zasłynęła rolą Rose w "Titanicu", zdobyła Oscara za rolę w filmie "Lektor", uchodzi za jedną z najlepszych aktorek na świecie. A mimo to nie zawsze uważano ją za utalentowaną gwiazdę, wręcz przeciwnie! To, co Kate przeszła w młodości będą potrafili zrozumieć tylko ci, którzy sami padli ofiarą bullyingu w szkole, czyli przemocy psychicznej i fizycznej.
Kate jest piękną kobietą, która nie przejmuje się obecnymi trendami zgodnie z którymi im szczuplejsze ciało, tym piękniejsze. Nie robiła sobie operacji plastycznych, po prostu zaakceptowała samą siebie, a łatwo nie było.
Koleżanki ze szkoły nie szczędziły jej złośliwości nazywając np. "grubym prosiakiem". Choć trudno w to uwierzyć, nauczyciele nie byli lepsi... Kate opowiedziała w wywiadzie, jak jej nauczyciel z zajęć teatralnych powiedział przy całej grupie: "Mogłabyś nawet nieźle grać, jeśli będziesz zadowalać się rolami grubych dziewczyn". Kate miała wtedy 14 lat.
Już jako dorosła kobieta, odbierając jedną ze swoich licznych nagród, Kate powiedziała w przemowie: " Żadna młoda kobieta nie powinna brać pod uwagę złego traktowania i złośliwych słów ze strony swoich nauczycieli, kolegów czy nawet własnych rodziców. Ja się tymi komentarzami nie przejęłam, choć początkowo bolało. Pokonałam moje lęki i niepewność".
Aktorka często odwołuje się do szkolnych przeżyć, szczególnie, gdy prasa niepochlebnie wypowiada się o jej rolach. Mówi wtedy, że "już przeszła przez prześladowanie w szkole, dlaczego miałaby chcieć wracać do tego teraz?"