logo Rzeczy które mają znaczenie, Podaj.to dalej!!

Matka trójki dzieci pochwaliła się na Facebooku, że ma nowego narzeczonego. Odpowiedź jej byłego męża wywołała lawinę reakcji w sieci.

Kiedy długi związek dwojga ludzi dobiega końca należy wspominać dobre chwile i iść na przód.

Niestety najczęściej bardzo trudno jest myśleć tylko o miłych wspomnieniach, a naszą percepcję rzeczywistości maskuje cała masa złych uczuć do osoby, którą kiedyś kochaliśmy.

Najgorzej jeśli w to wszystko wplątane są jeszcze dzieci. To one przeżywają najbardziej fakt, że rodzice nie tylko się nie kochają, ale często wręcz nienawidzą.

Ale są też przykłady ludzi, którzy potrafią iść do przodu myśląc nie tylko o sobie, lecz przede wszystkim o innych.

Takim przykładem jest Blake Higginbotham. Ojciec trójki dzieci, który podzielił się na swoim profilu na Facebooku informacją, że jego była żona, matka jego dzieci, ma nowego narzeczonego.

Oto co napisał Blake poście, który już tysiące ludzi udostępniło:

"Oto moja była żona. Matka trójki moich dzieci. Kobieta, która przyniosła na świat trójkę moich dzieci.

Pobraliśmy się młodo, mieliśmy trójkę dzieci i gorzki rozwód.

3 lata później, nasza znajomość jest zupełnie inna. Dzielimy się dziećmi po równo i wspieramy je we wszystkim. Jesteśmy drużyną.

Mężczyzna z którym ona teraz jest jest świetnym facetem. Jest wspaniały dla moich dzieci i one kochają go na zabój. Jak ojca. Nie mógłbym życzyć sobie nic więcej. Szczerze życzę im jak najlepiej. Jestem wdzięczny za wiele rzeczy w tym za wasz związek.

Do każdego kto jest po rozwodzie, zachęcam was byście spojrzeli na to z innej strony. Tylko dlatego, że wam nie wyszło jako mężowi i żonie, nie znaczy że nie możecie być mamą i tatą."

Jeśli podobał Ci się ten artykuł , podziel się nim! Udostępnij na Facebooku

Co myślicie na temat tego co napisał Blake? Zgadzacie się? Jeśli tak to nie zapomnijcie udostępnić!

Teraz udostępniane

× Polub Podaj.to na Facebooku

Nie przegap najciekawszych artykułów! Czy chcesz otrzymywać powiadomienia o nowych treściach?

Nie, dziękuję Zgadzam się